Weź głęboki oddech #Adrenalina 2

 

Nie tylko ja Chciałam To Przeżyć. Do drugiego etapu akcji organizowanej przez Katalog Marzeń dostało się 200 testerów marzeń. I ja, byłam jednym z nich.

 

A więc drugi etap akcji wyglądał podobnie do pierwszego, czyli…
Otrzymanie maila z informacją o przedostaniu się do następnego etapu, następnie wybranie atrakcji, zrobienie relacji i czekanie na wynik. Jednak tym razem, to nie ja zajęłam się montowaniem filmiku. Wyręczył mnie w tym mój przyjaciel Igor za co jestem mu ogromnie wdzięczna, bo zrobił kawał dobrej roboty, a tak jak ostatnio w operatora bawił się z naszym przyjacielem Michałem.

 

Pewnie jesteście ciekawi jakie atrakcje były dostępne w II etapie 😏 Otóż były to m.in. lot paralotnią, jetpack, skuter wodny, windsurfing, jazda sportowym Chevroletem. Brzmi nieźle, nie? Dlatego ludzie byli zdziwieni, że spośród tych i paru innych atrakcji wybrałam… nurkowanie.
Już tłumaczę dlaczego wybrałam akurat to. Jednym z moich marzeń, odkąd byłam w przedszkolu, poprzez podstawówkę, gdzie moim ulubionym serialem było „H2O wystarczy kropla” było zostanie syrenką. Teraz marzy mi się wylot do Singapuru, kupienie ogona i pływanie z innymi ludźmi o podobnych marzeniach. Ale wracając do Warszawy.😂

 

Najpierw musiałam się upewnić, jak wygląda INTRO w Warszawskim Centrum Nurkowym. Dowiedziałam się, że te lekcje odbywają się w OSiR przy ul. Polnej. Czyli basen… Bez wodoszczelnego GoPro będzie ciężko cokolwiek nagrać. Na szczęście dzięki jednemu z instruktorów udało mi się pożyczyć kamerkę 😍 No i PLUM.
Założyłam piankę, płetwy i wskoczyłam do basenu. Szybki instruktarz i płyniemy.

 

 

Nurkowanie zawsze było dla mnie tajemnicze. Po przetestowaniu stwierdzam, że trzeba mieć odporna psychikę na stres. Tylko człowiek opanowany może sobie pozwolić na nurkowanie z delfinami lub podziwianie rafy koralowej z bliska. Cieszę się niezmiernie, że mogłam zetknąć się przez chwilę z tym sportem, bo na pewno w przyszłości, jeśli będę miała taką możliwość odważę się zanurkować na większej głębokości 😍

 

Szkoda tylko, że trwało to tak krótko. Zamiast godziny nauki nurkowania, przepłynęłam 2 baseny 😂 chyba z tego względu, że były problemy z ilością instruktorów, no cóż. Organizacyjnie tym razem Katalog Marzeń mnie trochę zawiódł, ale pomyślałam może troszeczkę na wyrost, że odbije to sobie w kolejnym etapie… No i tu nie miłe zaskoczenie, bo III etapu u mnie już nie było. No cóż… Przykro. Ale poddać się nie zamierzam z kolejnymi wyzwaniami związanymi z adrenaliną. 😈 Każdy ma jakieś swoje uzależnienie, moje jest właśnie takie.
Co tym razem wymyślę?
A może już wymyśliłam…

Bądźcie czujni!

Weronika 🌸

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *